Najnowsze felietony

sobota, 30 czerwiec 2012 11:12

Zdominować kobietę

Napisał 

 

 

 

Dominacja jak i uległość, wpisana jest w nasze życie, niezmazywalnym wiecznym piórem  istnienia. Ci wszyscy którzy uważają się za aniołów i gołąbki pokoju, wszelkiej maści humaniści, abolicjoniści i pacyfiści którzy tak bardzo kochają pokój, że w furii zatłuką każdego kto zagrozi tej wizji... zanim będziecie mnie łajać i pouczać o waszej duchowej wyższości wynikającej z miłosierdzia dla mordeców i gwałcicieli, chciałbym byście dowiedzieli się co macie na sumieniu. Każdy z nas w dalekiej przeszłości był plemnikiem, w chutliwych ojcowskich trzewiach zrodzonym. Gdy zadowolony tatuś pochrumkując i posapując schodził z mamusi, tysiące plemników toczyło śmiertelny wyścig, w którym zwycięzca może być tylko jeden, najsilniejszy, dominujący plemnik alfa. A co z resztą braci i sióstr? giną w macicznych otchłaniach mamusi. Wygrywa zawsze jeden najsilniejszy plemnik, niosący w sobie szereg informacji które sprawiły, że jak mawiają młodzi wykształceni po marketingu i zarządzaniu, jesteś jaki jesteś. W moim przypadku, wygrały geny bezrobotnego trutnia który ma talent do pisania, i jest bardzo emocjonalny, wrażliwy, a nawet podobno ciut przystojniejszy od diabła, a przy okazji "do wzięcia", co na pewno żywo zainteresuje moje atrakcyjne czytelniczki z Warszawy. W drodze do mojego bezrobotnego i nie śmierdzącego groszem życia wykasowałem miliony innych możliwości. Był tam na pewno proktolog, notariusz, biskup, morderca, pedofil, polityk, może nawet papież... wszelkie możliwe opcje, setki tysięcy Mareczków. Żeby żyć, musiałem wyprzedzić słabszych od siebie i skazać ich na śmierć, gdyż komórka jajowa pomieści w sobie tylko jednego zwycięzcę wyścigu pokoju. Wygrałem ja. I oto jestem przed Państwem, uniżony sługa prawdy łakomczuchów. Seryjny morderca własnych braci i sióstr, w dorosłym życiu jarosz gdyż z racji eleganckiego charakteru uważam za obrzydliwe jedzenie zwłok naszych braci mniejszych, podobnie jak i Adolf Hitler który bardzo szanował zwierzęta.


Życie miłującego pokój pacyfisty zaczęło się od zbrodni bratobójstwa, dokonanej na słabszych od niego. A co później? gdyby zajrzeć w organizm humanisty, jego układ immunologiczny toczy walkę z bakteriami i wirusami, a przecież jak mawia słynne przysłowie, bakteria też człowiek. Smutna, mała bakteria, czy ona wiele chce od życia? ona chce się tylko rozmnożyć, to jedyny sens jej życia, podobnie jak milionów Polskich kobiet. Chce mieć dzieci, kochać i być kochaną, przetrwać w niebezpiecznym świecie, zostawić coś po sobie, wyryć ślad swego istnienia na tablicy życia, na przykład grypę, salmonellę czy zemstę montezumy. A co robi organizm abolicjonisty? jego makrofagi bezlitośnie tropią i uśmiercają bakterię, i panicznie, rozpaczliwie machające DNA-ogonem, piszczące w przedagonalnym skowycie strachu i bólu niewinne dziatki. Ładnie to tak Panie Miłosierny Pacyfisto? tu litość dla mordercy pedofila który gwałci maleńką dziewczynkę, i ją morduje dla swojej rozkoszy, a gdy nikt nie widzi mord i holocaust na niewinnych bakteriach? no ładnie, ładnie Panowie humaniści. Coś mi zalatuje tutaj hipokryzją.


Dziwny jest ten świat, śpiewał kochający porno Pan Markowski z Perfectu, a ja uważam że jest znacznie dziwniejszy. Całe życie to walka, i społeczeństwo nie pokryło swoimi prawami i religiami biologii która w nas się kryje. Począwszy od poziomu mikro gdzie bakterie i wirusy próbują uzyskać dominację naszym kosztem i toczą walki z naszym układem odpornościowym, zwierzęta które wzajemnie się zjadają wymyślajac coraz to lepsze układy ataku i obrony, poprzez nas, ludzi którzy zrobiliśmy z form niższych czylli mniejszych braci w wierze, zwierząt, nasze pożywienie. A czy nie byłoby logiczne że my też jesteśmy dla kogoś pożywieniem i wcale nie kończymy łańcucha pokarmowego? może Ci nad nami nie żywią się naszymi ciałami tak jak my to zrobiliśmy to ze zwierzętami, ale naszymi emocjami? co z tego że my tego nie rozumiemy? a czy krowa rozumie jak działa komórka, a zwłaszcza mój sony ericsson? tego nie rozumiem nawet ja, a co dopiero mućka. Mam taką ciekawę, jak dla mnie, obserwację. Kocham kicię mojej znajomej, Jazzy, która była główną aktorką w filmie który był treścią ostatniego artykułu. Kochana znajdka, którą złapałem w przydrożnych chaszczach za ogon, bo piszczała z głodu i strachu ponieważ jakiś skurwysyn ją wyrzucił na drogę. Gdy jechaliśmy z nią do domu, trzymałem przestraszonego i spanikowanego małpiszonka siłą rzeczy na kroczu, i do dziś ta kochana moja małpka pamięta te chwile ze swojego kociego niemowlęctwa. Kiedy ją odwiedzam, pierwsze miejsce które odwiedza, to moje uda, wyleguje się na nich. Pachnie jej, oj pachnie, wie co dobre. Paniom polecam przeczytać ten tekst kilkakrotnie... Kocham ją, i chcę dla niej naprawdę dobrze, żeby była szczęśliwa. Męska czułość i troskliwość różni się od kobiecej, jest szorstka, męska, toporna, ale logiczna i konkretna. Męska logika mówi mi, że warunkiem przetrwania w brutalnym świecie Jazzy jest siła, spryt, wytrzymałość i wiedza, a nie inteligencja emocjonalna. Dlatego zamiast ją trzymac pod pierzyną, i przekarmiać jakby to zrobiła kobieta, poddawałem ją kontrolowanym stresom, i treningowi uwarunkowującego ją w szczególny sposób. Pominę te metody, żeby obrońcy praw zwierząt nie oblali mnie kwasem pod domem... i tak przyszło mi do głowy, że Bóg może tak samo z nami postępuje? ścieżką prowadzącą do iluminacji jest doświadczenie, bez niego nie poznamy dualności dobra i zła, szmaciactwa i honorowości, prawdy i kłamstwa, dobra i zła.

Przypomniało mi się teraz, jak młody, przystojny chłopak który chce oddać życie Jezusowi i leżeć plackiem w trumnie. Mówię mu, zanim to zrobisz, jedź nad morze, wsłuchał się w wieczną poezję i muzykę fal, rytmicznej wieczności, wypij trochę alkoholu w dobrym towarzystwie, zapal ognisko z przyjaciółmi, zakochaj się w ładnej dziewczynie, kochaj z nią na plaży w świetle gwiazd, niech rytmiczny szum fal i tętno ukojonej orgazmem skóry dziewczyny pokaże Ci smak życia. To jest własnie Bóg, to jest religia i duchowość, a nie leżenie w trumnie. Korzystaj z prezentu Boga jakim jest życie, a nie odtrącaj go, po co Bogu kolejny idiota leżący w trumnie? Bóg dał Ci prezent, a Ty co z nim robisz? chłopak mnie nie posłuchał, poszedł do seminarium spełniać nie swoje marzenia, a to co chcieli jego rodzice, którzy wymarzyli sobie mieć syna w zakonie. Głębsza psychoterapia doprowadziła by tego młodzieńca do zrozumienia czemu pragnie być w zakonie, ale to wymaga czasu, i niestety pieniędzy, a nade wszystko chęci. Gdy tych brak, zostaje tylko realizować cudzy program na swoje własne życie.

W życiu istnieją tak naprawdę tylko dwie głupie rzeczy. Pierwsza to krytykowanie mnie w komentarzach na mojej własnej stronie i skamlanie gdy kasuję, a druga to liczenie że jak się będzie podlizywać kobiecie, to ta, ukojona nasza uległością się w nas zakocha. Pisałem o tym nie raz, wiec  teraz w skrócie. Kobieta z natury jest uległa, a mężczyzna dominujący, i nie jest to żadnym stereotypem a prawdą, chociaż mawiają że są trzy rodzaje prawdy - szczera prawda, jedyna prawda i gówno prawda. A jaka to jest prawda? biologiczna prawda. Co to jest ta słynna uległość kobiety? jest to program biologiczny, podstawa naszego istnienia. To mężczyzna z racji większej agresywności i masy mięśniowej polował na mamuta i walczył z nim, bo kobieta na sam widok (i zapach) mamuta by zemdlała i została nabita na kieł krwiożerczego stworzenia. Byłoby to nieefektywne, więc kobieta jest nabijana co wieczór na "kieł" samca, ale nie dość że od tego nie umiera, ba! nawet się rozmnaża. Krótko mówiąc, księża na księżyc, prymitywy do permu, a prehistoryczne Panie (których w nowoczesnej wersji jestem skrytowielbicielem) do jaskini gotować flaki z mamuta, i wychowywać małe neandertalissimusy.

Program biologiczny to uległość kobiety, a dominacja mężczyzny. Było to rozwiązanie niekwestionowane w prymitywnej społeczności, bo niby jak? prehistoryczna feministka  się postawi panującemu w jaskini patriarchatowi, i co zrobi? postawi się, uniesie honorem, buntowniczo pochrumka, odejdzie z szowinistycznej jaskini, przy czym prawie natychmiast umrze bo pierwszy lepszy drapieżnik ją skomsumuje, i straci szansę na wychowanie swojego potomstwa? a Ty byś oddał wszystko co masz dla jakiejś mrzonki? jest to nierealne tak bardzo, że nawet o tym nie pomyślisz, tym bardziej dla znacznie bardziej prymitywnej prehistorycznej samicy która nawet nie umiała mówić, bo i po co kobiecie było wtedy mówienie? dawało jej się jakieś łatwe, powtarzalne i zautomatyzowane prace w jaskini, po powrocie z polowania brało na barłóg i zapładniało, co samice przyjmowały pełnymi podniecania chrumknięciami i prymitywnymi pohukiwaniami. To że samiec chciał z nią kopulować, oznaczało że dostanie mamucie kotlety do jedzenia i miejsce w jaskini bo mu się podoba. Chuć samca oznaczała życie samicy, a jej brak - nieciekawą śmierć z głodu, chłodu, czy z rąk innych, zazdrosnych samic. Jednak wraz z rozwojem cywilizacji gdy kobiety wyszły z ery siapania, mlaskania, chrumkania, i nauczyły się mówić po Polsku, na program biologiczny nałożył się program społeczny i kobiety stały się niezależne. Nie trzeba polować, wystarczy mieć pieniądze i można kupić jedzenie w hipermarkecie.  Jeśli jest jakaś w miarę sensowna praca, samiec staje się zbędny - dawniej samiec był absolutnie niezbędny.  Te dwa programy w nas istnieją, i to one są źródłem wszelkich nowoczesnych męsko - damskich problemów. To jak w pralce, masz program prania lekkiego, i cieżkiego, a każdy służy do innego prania. Informatycy żartują że kobiety nadają się doskonale do programowania - ale pralki. Ja reaguję dyplomatycznie, w towarzystwie mieszanym płciowo obrażam się, czym zyskuję sympatię wdzięcznych samic, w towarzystwie męskim zwijam się ze śmiechu i przybijam piątkę Panom braciom samcom. Takie czasy... Jeśli jesteś facetem i Twoja szefowa to kobieta, złośliwa i podstępna korporacyjna sucz, to przeżywasz katusze. Twój program biologiczny kształtowany przez ewolucję miliony lat, podszeptuje Ci żebyś złapał małpiszona, przylał kilka razy żeby wreszcie przestała kłapać dziobem, i zapłodnił. Ale Twój program społeczny jasno Ci wskazuje na efekty tego uczynku - strata pracy, więzienie, zemsta małżonka zapłodnionej samicy. Uciskany przez nowoczesną cywilizację cierpisz dotkliwie  Panie bracie samcu, i ja Cię rozumiem, doszedł mych duchowych uszu cierpienia zew Twej nieludzko maltretowanej duszy męskiej. Dlatego nie pracuję, a na mojej stronie rządzą prehistoryczne zwyczaje... a kto mi zabroni? Moja strona to moja jaskinia,  a ja jestem tu samcem alfa.

Jeśli chcesz by kobieta Cię pokochała, musi Cię pożądać seksualnie. Połączenie ekstazy seksualnej i podziwu dla intelektu mężczyzny to największy mix emocji dla kobiety, gwarantujący że skoczy za Tobą w ogień. Wiara że kobieta Cię pokocha za to że puszczasz na życzenie bąki, albo bekając wypowiadasz jej imię i nazwisko, jest bezpodstawna, mało tego - jest całkowicie mylna i występuje jedynie w komediach. Owszem, zdarzają się wypadki fascynacji charyzmą i energią mężczyzny, ale są one na tyle rzadkie że nie warto o nich dokładniej się rozpisywać. Taką aurę mieli wielcy wodzowie jak Napoleon, Mussolini i Hitler, których naród kochał i uwielbiał, a w zamian idol kąpał swych wielbicieli w krwi wysyłając ich na wojnę w imię Boga honoru i ojczyzny, czyli jak zwykle. Żeby zdobyć kobietę musisz zaimponować jej biologii, genetyce, tej prymitywnej części która jest częścią nas od kilkuset tysięcy, czy może nawet milionów lat. Społeczność jako taka istnieje plus minus kilka tysięcy lat, i jest znacznie mniejszą siłą w kobiecie niż jej biologia. Lepiej wiec zdobyć biologicznie prymitywną kobietę, niż świadomą, społeczną kobietę, gdyż biologia zawsze wygra. Biologia to podniecenie, żądza, urok, lęki, wszystko co jest w nas zwierzęce. Socjalne ego pragnie podziwu innych samic, bogactwa, chce przynależeć do danej grupy społecznej i zajmować w tej grupie uprzywilejowaną pozycję. Umysł czyli socjalna część krzyczy że nie, ale ciało wie swoje. Dlatego kobieta wybiera nudnego urzędasa czy managera z dobrą pensją, a onanizując się wieczorami gdy mąż pochrapuje i wypuszcza gazy, marzy o brudnym, włochatym bandycie który bierze ją siłą, wpycha w nią swój wielki, puslujący penis, trzyma mocno za włosy i zupełnie nie przejmuje się jej wrzaskami, a po wszystkim wychodzi. Skąd te marzenia? to nasza genetyczna spuścizna, pamięć komórkowa, memy, podświadomość... jak zwał tak zwał. Ciebie wybrała byś przynosił pieniądze na dzieci, ot, konieczność. O prymitywie marzy i fantazjuje. Ty jesteś, używając prehistorycznych sformułowań, pomocnikiem prawdziwego łowcy, on zabija mamuta a Ty tylko je nosisz. To kogo ma pożądać, wojownika w krwi dzikiej skąpanego, czy zwykłego parobka po głowach których Panowie wchodzili do powozu? oczywiście pożąda wojownika, a Ciebie wybrała jedynie dlatego że wojownika pożądają wszystkie kobiety, a ten zapładnia tylko te najatrakcyjniejsze do których Twoja kobieta się nie zalicza. Dała się więc zapłodnić Tobie. Z braku laku... Dla prawdziwego mężczyzny jest to policzek, gdyż sprowadza go jedynie do roli przedmiotu, potrzebnego dopóty dopóki zarabia, i stąd biorą się te wszystkie problemy że facet chce często, a kobieta raz na miesiąc, przy wypłacie. Gdy kobieta ma dużą potrzebę to przy wypłacie da Ci nawet w tyłek, byleś tylko w niedzielę nie skąpił pieniędzy na całodziennych zakupach w hipermarkecie. Gdyby kochała Cię biologicznie, miałbyś codziennie, a że jesteś tylko dostarczycielem "poczucia bezpieczeństwa" to masz od święta.

Jesli Twoja kobieta nie chce się z Tobą codziennie kochać, to nie są to migreny, bóle, depresje, a prosty fakt który każdy facet czuje przez skórę - Ona Cię nie kocha, nie pożąda, weszła z Tobą w społecznie akceptowalny układ. Zakładacie rodzinę, ona rodzi dziecko, żeby inni nie gadali. Miłości w tym nie było i nie będzie, a gdybyś chciał ten układ zerwać kobieta zabierze Ci cały majątek i mieszkanie, zostaniesz się dziadem, więc szukasz nieoficjalnej kochanki żeby dała Ci to, czego nie chce Ci dać Twoja "kochająca Cię" małżonka. Jak więc zdobyć biologię kobiety? to bardzo proste. Trzeba mentalnością wrócić do czasów gdzie istniała tylko fizjologia, gdzie mężczyzna decydował, a kobieta była uległa. Gdy piszę że masz wrócić do czasów pierwotnych i stać się mentalnie jak człowiek pierwotny, nie wzdychaj z ulgą że wreszcie nie musisz się myć, obcinać paznokci, dbać o zęby i hamować się z wypuszczaniem gazów jelitowych przy swojej kobiecie. Nie, nie i jeszcze raz nie.  Twoja dominacja powinna być elegancka, przystrojona w piękne, pachnące róże i pełna szacunku dla kobiety. W końcu to kobiety są największą radością naszego istnienia, czyż nie tak Panowie bracia samcy? samochody również, i żeby nimi jeździć, musiałeś nauczyć się ich obsługi. Gdy puszczasz za szybko sprzęgło, auto gaśnie. Gdy dodasz za mocno gazu, koła zabuksują, a gdy za gwałtownie ruszysz kierownicą, wpadniesz w poślizg. Czyli dokładnie tak jak kobieta. Naucz się nią jeździć, kierować, a będziesz miał z jazdy wiele satysfakcji, a i na "paliwo" Cię nie zrujnuje. Zapamiętaj sobie raz na zawsze - drogie prezenty kobiecie dają tylko Ci, których Ona nie kocha, i podarkami musisz kupić sobie "miłość" i seks. Ideałem jest jeśli największym prezentem dla zakochanej kobiety jesteś Ty, możliwość przebywania z Tobą, oddania się Tobie. Czy nie czujesz się upokorzony, że aby mieć dziś w nocy seks pod kołdrą musisz kupić jej sukienkę? że jak nie kupisz, będzie płakać i tydzień milczenia? to jest zawoalowana, legalna prostytucja. Z czego się więc cieszyć? masz legalną dziwkę w domu, zapłaciłeś więc masz, nie masz pieniędzy, odejdzie. Nowoczesne związki to zaprzeczenie wszelkiej miłości. To miłosna kloaka.

Wyobraźmy sobie jaskinię. Pali się ognisko, czujesz zapach dymu wymieszany z mamucimi aromatami, gdzieś tam kapie woda kap, kap, kap... samica czuje biologiczną chęć na dziecko spowodowaną wydzielaniem pewnych substancji chemicznych w mózgu, i chce by te dziecko miało możliwie największe szanse na przetrwanie. Kogo wybierze? najsilniejszego i najzdrowszego samca. To co się więc liczy to zdrowe zęby które są wizytówką organizmu, silne ciało, i decyzyjność. To dlatego specjaliści od randek wiedzą że nie ważne co mówisz, byle było to z uśmiechem i pewnością siebie. Socjalność kobiety zwraca uwagę na to co mówisz, a biologia na to jak mówisz. Gdy spodoba się kobiecie jak mówisz, poczuje taką przyjemność że sens stanie się nieistotny. Znam wiele podrywaczy, dwóch najlepszych osobiście szkoliłem z teorii działania podświadomości - oni wcale nie są mądrzejsi niż nieśmiali, wrażliwi faceci których znam. Są po prostu pewni siebie, i nie przejmują się porażkami. Tu tkwi recepta na sukces. Ale przejdźmy do konkretów - jak zostać prawdziwym meżczyzną i dobrać się swojej kobiecie nie tylko pod ogon, ale także do serca? seks jest super, ale poczucie więzi, miłość, to są rzeczy znacznie większe, piękniejsze, dajace prawdziwą satysfakcję.  I tego mój czytelnik powinien poszukiwać w życiu, jeszcze większego spełnienia. Seks to tylko pierwszy stopień komunikacji z kobietą, drugi to znalezienie wspólnego języka, trzeci to wspólne milczenie i wzajemnie uzupełnianie się tak miłośnie potężne, że nie istnieje już indywidualność, a następuje depersonalizacja. Jest tylko jedność która jest rozkoszą nieporównywalnie większą, niż najbardziej nawet fikuśny seks.



                        Fizjologia...


1. Zadbaj o estetyczne zęby. Będę to powtarzał do usranej śmierci aż wreszcie zrozumiecie. Dobra szczoteczka, dobra pasta, płyn do płukania po myciu np. Listerine, nitki dentystyczne i szczoteczki do przestrzeni międzyzębowych. Twoje zęby to absolutna podstawa na której budujesz pierwsze wrażenie na kobiecie. Zęby świadczą o Twoim zdrowiu, elegancji, poczuciu estetyki. Wszyscy złodzieje i manipulanci którzy się liczą w świecie mediów czy polityki, mają piękne, białe zęby. Oni wiedzą że aby być słuchanym z uwagą i dobrze kłamać, trzeba się elegancko prezentować - teraz wiesz już i Ty. Mając brzydkie zęby, jesteś automatycznie kwalifikowany jako brudas i wieśmak. Dla mnie zęby to priorytet, i nawet Stephen Hawking nie swoimi kosmicznymi wzorami nie obliczy ile potu i energii wypaliłem rzucając się i wrzeszcząc z bólu na fotelu dentystycznym. Ale za to mogę śmiało się uśmiechnąć do Ciebie czytelniku, dzięki czemu wiesz że czytasz zadbanego faceta który wie co mówi, a nie prymitywa który otwierając usta zasmradza i szokuje ludzi. Nie interesuje mnie że nie masz pieniędzy. Pożycz, wyłudź od swojej dziewczyny... Zęby muszą być ekstra. W momencie gdy piszę ten artykuł, jest trzecia w nocy. Popijam dla tuningu pisarskiego whisky z sokiem z czarnej porzeczki. Tak się podnieciłem pisaniem o ładnych zębach że skoczyłem do lustra trochę na nie popatrzeć, i... wrzasnąłem. Zęby czarne jak smoła, szukam broni, chcę umrzeć. A to tylko ten sok. Jaki z tego morał? nie zwracaj uwagi na pozory Przyjacielu. Myj zeby, czytaj ecoego.pl, kochaj i rób co chcesz, to słowa samego Św. Augustyna, zaufaj im.

2. Ogólne zadbanie o ciało. Systematyczne obcinanie pazury, tak - także te u stóp, gdy rozerwiesz dziewczynie kołdrę swoimi brązowymi szponami u stóp, nie licz na to że ją to podnieci. Umyte włosy bez łupieżu, co najmniej dwa prysznice w ciągu dnia. Zainwestuj w dobre, oryginalne perfumy. Ja używam acqua di gio i mont blanc. Acqua kupiłem bo moja ex za nimi szalała, i są na luźne wyjścia, do biblioteki, empiku, po kruche bułeczki w biedronce, a mont blanc okrywający mnie namiętną i ciężką nutką seksualności, na "konkretne" spotkania. Dobre coś pod pachę, żebyś gdy podniesiesz rękę na spotkaniu skinheadów nie zabrudził oryginalnym zapaszkiem aryjskiej czystości. Zawsze gumy miętowe przy sobie to podstawa, ja używam nowych mentosów i Wrigleys spermint new. Zainwestuj w najlepsze prezerwatywy, chociaż wiadomo, męska natura nie rwie się do ich stosowania. Ale musisz sam ze sobą pogadać, tak szczerze, co lepsze - chwila większej przyjemności, czy dziecko z kobietą której nie kochasz i się brzydzisz, bądź ryzyko aids, gdzie zdychasz jak zwierzę w swoim kale i wymiotach.  Twój wybór, a także Twoje konsekwencje.

3. Ciuch. Nie musisz się ubierać w najnowsze kreacje. Wystarczy fajny, subtelny ciuch, ale zawsze musi być czysty i wyprasowany. Dzinsy, ładna koszula, i przede wszystkim czyste, eleganckie buty.  Warto by było gdyby Twoje ubranie wskazywało na to jaki jesteś, jaka jest Twoja natura, żeby wskazywało na Twoją oryginalność. Ja polecam styl EE czyli ecoego. Luźny, spokojny, elegancki, stonowany - styl który wskazuje że jesteś indywidualnością, a nie kolejną małpą kopiującą aktorów filmowych, czy artystów narkomanów. Twoja wartość to coś więcej niż sława, pieniądze. To miłość i szacunek do siebie, największa wartość jaką możesz mieć. Posłuchaj człowieka który przypomniał sobie swoich kilkadziesiąt wcieleń, i wiele razy byl znacznie potężniejszy niż teraz... Nic więcej na tym najlepszym ze światów nigdy nie zdobędziesz jak poczucie honoru, szacunku, i uwielbienia dla siebie. Pamiętaj że umrzesz Przyjacielu... Twoje ciało będzie w ziemi, a wcześniej, zależnie od rodzaju śmierci, poddane wielu dziwnym praktykom na stole sekcyjnym. Nie jesteś tu na zawsze, a na jakiś, nieokreślony do końca czas. Miliardy istnień przed Tobą i miliardy przed Tobą wstąpią na śmierci ścieżkę, a jedyne co ze sobą zabierzesz po śmierci ciała, to Twój honor i Twoje czyny. Niech więc będą czyste, dobre, eleganckie. Żyj tak, żebyś mógł ze spokojem zamknąć ostatni raz w tym ciele zamknąć oczy, nie skurwij się dla paru groszy, nie nadstawiaj drugiego policzka, ale nie pozwól by Twe serce opanowała nienawiść gdy walczysz. Dodaj do swojego odzieżowego image coś co niekoniecznie rzuca się w oczy, ale co będzie Cię wyróżniało z tłumu. Bądź po prostu sobą, bądź niepowtarzalny.



                         Psyche...



3. Miej swoje zdanie. Jeśli Twoja kobieta ma inne, zaakceptuj je ale nie zmieniaj nigdy swojego zdania na rzecz swojej kobiety. Bądź oryginalną osobowością. Problemem mężczyzn jest to, że boją się iż przedstawienie swojego zdania, może urazić kobietę. I faktycznie, gdy przedstawiasz swoje zdanie, inne od kobiecego, kobieta się frustruje, denerwuje, wścieka. Ale spokojnie, to tylko test tego czy jesteś męski. Gdy ulegniesz, stworzysz wzorzec postępowania. Gdy kobieta chce coś przeforsować, wystarczy że się postawi i krzyknie, a Ty marząc o spokoju, ulegniesz. Wzorzec z każdym powtórzeniem wzorzec akcji - reakcji się powiększa, wzmacnia, a Ty słabniesz. Od teraz każdy Twój bunt będzie bezwzględnie gaszony. Ale nie tylko - kobieta stosująca tą metodę zaczyna uważać taką metodę za normalną, oczywistą. Gdy za jakiś czas się postawisz, zetkniesz się nie tylko z oryginalnym buntem, ale też z wielką gorycza, złością i nienawiścią, kobieta poczuje że najpierw jej coś dałeś, pozwoliłeś na pewne zachowania, a teraz to odbierasz. Będzie miała motywację do walki w "dobrej" wierze. Jeśli Twoja kobieta się spóźnia, nie traktuj tej sytuacji tak jakby nic się nie stało, nie toleruj braku szacunku dla Ciebie. Związek ma Ci dawać satysfakcję i spełnienie, ale nie Twoim kosztem.



4. Poczucie humoru. Naucz się na pamięć kilkunastu śmiesznych kawałów. Niech kobiety w Twoim towarzystwie się śmieją i bawią. Np:


Jaś i Małgosia idą przez las, nagle zachciało im się bzykać, wchodzą w krzaki, nagle słychać krzyk Małgosi: A pokrzywy. Na to Jasiu: Co krzywy, jaki mam taki pcham.


W szkole Pani zadała dzieciom pracę domową - napisać kilka zdań ze słowem "pięknie". Jaś napisał: "Wczoraj moja siostra przyszła do domu i powiedziała, że jest w ciąży. Mój tata powiedział: pięknie, kurwa, pięknie".


Przychodzi gej do apteki: Dzień dobry jest wazelina? Tak proszę została ostatnia tubka. Uff normalnie dupę mi pani uratowała.


Rozmawia 3 gejów. pierwszy mówi: Boks to jest zajebisty sport, zawodnicy tak się macają a jak jest zwarcie to już w ogóle prawie mam orgazm. Drugi na to: Ja to jestem bardziej romantyczny. Ja lubię szachy, jak zawodnicy patrzą sobie w oczy to jest nie zwykle romantyczne. A trzeci na to: To jesteście leszcze . Footbol amerykański to jest to. Biegniesz ostatni za minutę kopiesz piłkę i nie trafiasz i w tym momencie 10 tysięcy spoconych facetów wstaje i krzyczy 'Huj ci w dupę!' a Ty leżysz i marzysz.


Jasio jest strażakiem i dostał wezwanie, że pali się dom. Dojechali i jego kolega zrzuca białego człowieka. Jasio złapał. Znowu zrzuca białego człowieka. Jasiu złapał. Potem zrzuca murzyna. Jasiu nie złapał. Kolega mówi: Czemu nie złapałeś? Bo spalonych nie zrzucaj.



5. Bądź facetem, biologicznym samcem a nie hybrydą społeczną która pomalowana informuje z dumą kobietę, że nosi w tyłku "kulki rozkoszy". To Ty masz być dla kobiety kulką rozkoszy, która ciągle tkwi w jej sercu. Atrakcyjność mężczyzny to bycie facetem a nie kobietą. Ty decyduj czy idziecie do kina, do restauracji, na zakupy. Nigdy nie pozwól by kobieta decydowała, a jeśli chcesz być demokratą w związku, powiedz że idziecie do kina, i co wybiera, jazdę tramwajem czy autobusem? dajesz wybór? jasne.


Reasumując. Nie daję zbyt wielu rad gdyż trzeba byłoby napisać na ten temat całą encyklopedię, a jedynie nakreślam szczątkowo wizję bardzo skomplikowanego i głębokiego problemu, jakim jest istnienie w nas prymitywnych i nowoczesnych potrzeb, wzorców, i uwarunkowań. Myślę że warto nad tym czasem pomyśleć, i wziąść moje wnioski pod uwagę.


Czytany 6580 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 21:09
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze

Newsletter Subscription

Nowości na Samczym Runie
Twój mail*


asd